Jak wspierać samodzielność dzieci?

samodzielnośćWszyscy rodzice cieszą się z pierwszych umiejętności dzieci. Chwalą się nimi, porównują (choć niesłusznie) z rówieśnikami, starają się je wspierać, zamartwiając się rzekomym bądź nie brakiem umiejętności w jakiejś sferze życia.

I choć w teorii znamy wartość samodzielności naszych dzieci i do niej dążymy, proza życia codziennego, ciągły pośpiech, obawa o bezpieczeństwo maluchów sprawiają, że niejednokrotnie próby samodzielnego opanowania nowych umiejętności są torpedowane, lub mocno ograniczane.

Z ręką na sercu przyznajmy sami przed sobą, ile razy zdarza nam się powiedzieć: nie dasz rady, zostaw bo zrobisz sobie krzywdę, jesteś za mały, co tak wolno, nie potrafisz. Spiesząc się do pracy, tracimy cierpliwość, nad jedzonym w ślimaczym tempie śniadaniem, wkładaną kolejny raz odwrotnie skarpetką. Irytujemy się przedłużającą się wieczorną kąpielą, marząc o chwili spokoju dla siebie.

Takie słowa nie zachęcają do podejmowania wyzwań. Wiele dzieci boi się nowych zadań. Jeśli jeszcze rodzice nie wspierają ich wysiłków, nie zachęcają do pokonywania trudności, w dziecku utrwala się przekonanie, że nie warto, bo i tak nie umiem, to się mi nie uda.

Tymczasem w samodzielność wpisana jest i porażka, i nuda, i wysiłek a ze strony rodzica niezbędna akceptacja, motywacja, cierpliwość i rozsądne wsparcie. Nadopiekuńczość i wyręczanie dziecka przy każdej najdrobniejszej czynności nie nauczy go samodzielności i co się z tym wiąże otwartości na świat. Kiedy pojawia się pierwsze „ja sam”, nie hamujmy tych pierwszych prób samodzielności. Liczmy się z porażkami, ucząc również dziecko, że nawet jeśli coś za pierwszym razem się nie udaje, nie trzeba od razu rezygnować. Opanowanie nowej umiejętności wymaga czasami wielu prób i wysiłku. Oswajajmy dziecko z niepowodzeniem. Dzięki temu będzie wiedziało, że nawet jeśli coś się nie uda, warto spróbować jeszcze raz. Jeśli pojawi się lęk, niechęć, czy chwile zwątpienia, chwalmy, zachęcajmy do ponownych prób. Podkreślajmy mocne strony dziecka, można też przypomnieć sobie wcześniejsze sytuacje, kiedy jakieś zadanie, czy nowa umiejętność wydawała się trudna a jej opanowanie wymagało czasu i wysiłku. Zapewniajmy dziecko, że jesteśmy z niego dumni.

Dziecko samodzielne, otwarte, nie bojące się wyzwań w domu, w podobny sposób będzie podchodziło do nowych zadań poza nim. Jeśli pozwolimy dziecku w domu na przeżywanie porażek, szukanie nowych rozwiązań, nie cofnie się przed trudnościami w późniejszym życiu.

W naukę samodzielności wpisane jest również „nie”. Samodzielność we wczesnym dzieciństwie nie oznacza jedynie umiejętności typu jedzenie, ubieranie i mycie się. To również czas na nauczenie się wyrażania własnego zdania, samodzielności w formułowaniu poglądów.

Dajmy więc dziecku przestrzeń i bezpieczną możliwość wyboru i podejmowania własnych decyzji. Niech zadecyduje, którą bluzkę chce ubrać, co zjeść na śniadanie, czy iść na plac zabaw, czy zostać w domu. Możliwość wyboru uczy go też, że nie jest możliwe spełnienie dwóch rzeczy na raz.

Jeśli pozwolimy dziecku już od najmłodszych lat na (ograniczone ramami ustalonymi przez rodzica) decydowanie o sobie i poznawanie konsekwencji płynących z tych wyborów, łatwiej będzie nam przejść przez trudy buntu okresu dojrzewania.

Całkowicie podporządkowane dziecko, choć wydaje się nie sprawiać kłopotów wychowawczych, nie wyrośnie na szczęśliwego człowieka.  Jeśli nauczymy je wybierać, podejmować własne decyzje a nie uzależnione od wpływu rówieśników, czy otoczenia, możemy mieć nadzieję, że w dorosłym życiu będzie umiało kierować się rozsądkiem, liczyło się z naszym zdaniem i dobrem innych ludzi.

Pytania dotyczące rozwoju przedszkolaka.

 

Inne pytania, które mogą Cię zainteresować:

 

 

Zdjęcie: Prawo do wykorzystywania wizerunku podpisane z Shuttertstock Inc.

Jeżeli podoba Ci się ten artykuł, polub go proszę lub udostępnij go Twoim znajomym. Dziękujemy! :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *