Nauka zasad

Każdy rodzic marzy o dobrze wychowanym dziecku znającym i respektującym zasady życia społecznego. Przyjemnie jest pochwalić się dzieckiem, które dzieli się zabawkami, potrafi powiedzieć dzień dobry, do widzenia, proszę i dziękuję.

Przykład idzie z góry

shutterstock_95233477Wiąże się z tym wiele pracy. Często rodzice narzekający na krnąbrność swoich maluchów zapominają, ze przykład idzie z góry. Dzieci chłoną nasze zachowania i od nas uczą w pierwszej kolejności. Jeśli wiec rodzic nie myje zębów, rąk przed jedzeniem, zapomina o dziękuję, trudno będzie oczekiwać, ze maluch będzie te czynności wykonywał z entuzjazmem.

Konsekwencja

Nauka tego, co wolno a co nie przebiega czasami dość mozolnie i wymaga od rodzica ciągłego przypominania i sporo konsekwencji. Jeśli zmęczeni wieczorem odpuścimy mycie zębów, czy pozwolimy na długie siedzenie przed telewizorem a następnego dnia będziemy wymagać czegoś innego, nie można się dziwić, że dziecko zaprotestuje i będzie zdezorientowane. Równie istotny jest również wspólny front wszystkich osób, które zajmują się dzieckiem. Nie oznacza nie bez względu na to, czy z dzieckiem jest mam, tata, babcia, dziadek, czy opiekunka. Warto wcześniej uzgodnić jaki mamy pogląd na wychowanie dziecka i wyjaśnić zwłaszcza dziadkom, że miłość nie polega na karmieniu wnuczka słodyczami, czy pozwalaniu mu na wszystko.

Nie za dużo na raz

W nauczaniu dziecka reguł i zasad konieczna jest też pewna gradacja. Jeśli maluch nie słucha, być może jest wokół niego zbyt dużo zakazów, może są nieadekwatne do wieku. Jeśli dziecko słyszy ciągle nie możesz, nie wolno, nie rób, to czuje się zdezorientowane i wolniej się uczy.
Dajmy dziecku możliwość wyboru. Niech wybierze zabawkę, którą chce się pobawić, sweter, który chce ubrać. Maluch musi też wiedzieć, że są zakazy, które są nie do negocjacji (nie wolno przechodzić na czerwonym świetle) i sprawy, o których decydują rodzice. I tak, mama, czy tata mówi, ze ubieramy ciepłą czapkę, ale dziecko może wybrać, którą chce. Podobnie z zabawą. Rodzice określają, ile czasu można spędzić na zabawie, ale to dziecku warto pozwolić wybrać zabawkę. Wyłącznie w gestii rodzica pozostają wszystkie sprawy związane z bezpieczeństwem, zdrowiem, systemem opieki.

Czego można wymagać?

Od przedszkolaka można wymagać już, by mówił dzień dobry, do widzenia, posługiwał się sztućcami, ubrał się, potrafił zachować się na ulicy, czy w sklepie. I choć w większości przypadków nie ma problemów, by na co dzień maluch sprawnie poruszał się w obrębie znanych mu zasad, trzeba pamiętać, że choć je zna i rozumie, nie zawsze może chcieć ich przestrzegać. Dlatego też nadal niezbędna jest opieka i przewidywanie ewentualnych niebezpieczeństw. Dziecko może doskonale wiedzieć, ze nie wbiega się na ulicę, ale gdy zobaczy psa, kolegę, czy jakiś interesujący go przedmiot po drugiej stronie ulicy, może się zdarzyć, ze zapomni o niebezpieczeństwie.

Zdjęcie: Zgoda na publikację wizerunku podpisana z Sutterstock Inc.

Jeżeli podoba Ci się ten artykuł, polub go proszę lub udostępnij go Twoim znajomym. Dziękujemy! :)

Jedno przemyślenie nt. „Nauka zasad

  1. mamy w domu miłą i grzeczną trzylatkę. Wyjątkiem są zakupy. Nauczyliśmy córkę, ze zawsze coś dostaje, więc próba wyjścia ze sklepu bez nowej zabawki kończy się histerią. Jak z tego wyjść?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *