Maluch

Maluch-wychowanie-jak-stawiac-granice
Za wami pierwszy rok życia dziecka. Jeśli przebrnęliście przez kolki, pierwsze ząbki, nieprzespane noce szczęśliwie osiągając roczek to w tym okresie przychodzi tak naprawdę pierwszy sprawdzian z bycia rodzicem. To okres, kiedy często zadajesz sobie pytanie, jak wychowywać małe dziecko. Chcesz wiedzieć jak rozwija się dziecko? Przeczytaj!

Niesforny roczniak

Twój maluch właśnie zaczął stawiać pierwsze kroki, coraz swobodniej wypowiada pierwsze słowa. Pierwszy rok życia dziecka to również czas na pierwsze próby niezależności i przekory, trudne do zaakceptowania dla rodziców zachowanie dziecka. Nie jest to bynajmniej złośliwość ze strony malucha. Wprawdzie potrafi on zrozumieć, co oznacza „nie” ze strony rodziców, lecz najczęściej niewiele sobie z tego robi. „Nie” ze strony mamy, czy taty często odbierane jest, jako zachęta do zabawy, lub wręcz nasila się czynność, która doprowadza rodzica do białej gorączki. Doskonale pamiętam swoją córkę, która słysząc „nie” zaśmiewała się do rozpuku i jeszcze mocniej pchała paluszki do (na szczęście) zabezpieczonego kontaktu. Małe dziecko nie zdaje sobie sprawy, że niektóre czynności mogą być dla niego niebezpieczne. Nie rozumie, więc, dlaczego się na niego złościsz. Podobnie maluch nie będzie wiedział, skąd u ciebie taka wściekłość na widok porozrzucanego prania, które właśnie udało ci się chwilę wcześniej złożyć, lub niekiedy już bezsilna rezygnacja, kiedy po raz kolejny na podłodze lub we włosach widzisz wtartą zupę lub pastę do zębów. Dla małego dziecka są to eksperymenty, zabawa, która niczym się nie różni od tego, co robicie razem w piaskownicy, lub na placu zabaw. Wprawdzie już mniejsze dziecko wyczuwa nastroje i emocje, ale nawet roczny maluch nie rozumie, jakie są ich powody. A już na pewno nie jest w stanie odgadnąć, ze na twoje zdenerwowanie składa się cały szereg wcześniejszych zdarzeń. Najpierw zaległe prace do późnego wieczora pranie, prasowanie, zbyt późna pobudka, korki po drodze i w rezultacie dojeżdżasz spóźniona do pracy. Po drodze żłobek, lub opiekunka, płaczące dziecko przyklejone do nogi, dzwoniąca od świtu komórka. Brzmi znajomo? Nic dziwnego, że pod koniec dnia nawet drobnostka może wyprowadzić cię z równowagi a co dopiero nieustannie tryskający energią roczniak. Twój gniew, krzyk, wykrzywiona twarz, czy poszturchiwania wywołają u niego jedynie przerażenie i płacz. Jeśli czujesz, że możesz uderzyć dziecko, wyjdź do drugiego pokoju, odetchnij, odpocznij. Nie wolno ci wyładowywać się na dziecku. Wyobraź sobie, że ktoś nagle potrząsa tobą niespodziewanie, sprawiając ból, pokrzykując przy tym słowa, których znaczenia zupełnie nie rozumiesz. Wielu z tych nerwowych sytuacji można uniknąć, kiedy spojrzysz na świat oczami dziecka. Często rodzice skarżą się na wszędobylskie paluszki maluchów i ich niszczycielskie zapędy. Wypadałoby im jedynie pogratulować inwencji u małych odkrywców i przestrzegać przed ganieniem rzekomych winowajców. W tym wieku kary, krzyki nie mają większego sensu, bo dziecko nie kojarzy związków przyczynowo-skutkowych. Jeśli twoje dziecko po raz setny sięga po pilota od telewizora, komórkę, okulary, mimo, że właśnie po raz kolejny mu tego zabroniłaś, to nie dlatego, że chce ci zrobić na złość. Po prostu interesują je przedmioty leżące w zasięgu ręki. Pierwszy rok życia dziecka to okres najbardziej intensywnego poznawania świata. Poza tym malec widzi kilka razy dziennie, że rodzice dotykają tych przedmiotów i chce ich naśladować. Jeśli więc nie chcesz się denerwować, że cenna porcelana, nowoczesny sprzęt RTV mogą być narażone na spotkanie z małym odkrywcą, zadbaj, by nie stały w widocznym miejscu. Bezwzględnie dotyczy to środków czystościowych, ochrony roślin, sprzętów elektrycznych, które mogą zagrozić bezpieczeństwu i zdrowiu dziecka. Całą resztę trzeba po prostu przeżyć. Często rodzice zapominają, że ich rzekomo krnąbrne i niedobre dziecko w pierwszym roku życia jest po prostu dzieckiem i robi dokładnie to, co dzieci w tym wieku powinny robić. Zamiast więc rwać włosy z głowy zastanawiając się, czy moje dziecko rozwija się prawidłowo, pozwól dziecku cieszyć się dzieciństwem, nowymi umiejętnościami i beztroską. Ze zrozumieniem potraktuj próby dziecięcego poznawania świata. Rodzice powinni mu w tym towarzyszyć, rozsądnie kochając i stosownie do wieku stawiając granice. Kochać też trzeba umieć, ale nie obawiaj się, że za bardzo rozpieścisz swoje dziecko. Przeciwnie, twoja miłość, akceptacja, wsparcie i wiara w jego umiejętności zaprocentują w przyszłości.

Od roczniaka do dwulatka

To okres prawdziwego podboju (małego) świata. Twój maluch zaczyna pokazywać pierwsze cechy swojego charakteru i niezależności. Ten mały człowiek nie chce już być traktowany jak niemowlak. Niestety te próby nie idą w parze z rzeczywistym zegarem biologicznym. Jeśli zaczniesz traktować go jak małe dziecko, wymagać i wychowywać, porażka gwarantowana. Maluch nie rozumie jeszcze w pełni zakazów i w odpowiedzi tylko się złości. Nie odbieraj tego, jako przejawów złego wychowania, czy przekory. On naprawdę cię jeszcze nie rozumie. Błędem jest też próba narzucania swojego zdania. Jeśli twój maluch uparcie tkwi w piaskownicy i na wymiankę o pójściu do domu zaczyna reagować histerią nie rob nic na siłę. Cała sztuka polega na tym, by zachęcić dziecko do tego, co chciałabyś, aby zrobiło. Wtedy obędzie się bez łez i stresu dla ciebie i malucha. Jak to zrobić? Może zamiast na siłę wyciągać malucha z piaskownicy, spróbuj zaproponować wyścig do najbliższego drzewa, albo zachęć do pooglądania przejeżdżających ulicą samochodów. Jesteś mądrą mamą, która chce wychować szczęśliwe i spokoje dziecko. Takie potencjalnie sporne, trudne sytuacje można przewidywać i się do nich przygotować. Wtedy niechciane rozkazy staną się zabawą, w której dziecko chętnie bierze udział i nie szczędzi sił by z uśmiechem na twarzy wygrać z tobą w tej małej rywalizacji. Dziecko w tym wieku nie potrafi też przewidzieć skutków swojego zachowania, stąd też nie oczekuj od niego, że będzie potrafiło zdecydować się na właściwe twoim zdaniem zachowanie. Wkrótce jednak się to zmieni i wówczas można już powiedzieć, że maluch świadomie zachowuje się grzecznie bądź nie. Wiele z tych zachowań zależy również od relacji, którą udało wam się wcześniej wykształcić. Jeśli maluch czuje się akceptowany i kochany, będzie chciał odpowiedzieć wam tym samym. Swoim zachowaniem będzie próbował uzyskać akceptację mamy i taty. Oczywiście z małymi wyjątkami, na które powinnaś być przygotowana. Nie ma takiego dziecka, które non stop zachowuje się bez zarzutu, nie psoci, nie hałasuje, nie domaga się uwagi. Miłość i akceptacja pozwolą wam uniknąć sytuacji, kiedy dziecko czując się niekochane traci w tym wieku powoli ochotę na to by podobać się rodzicom. Skoro i tak wciąż są zdenerwowani, krzyczą, nie ma sensu być miłym i grzecznym. Dziecko szybko nauczy się być głuche na twoje napomnienia i uwagi, którym nie jest w stanie sprostać. Rodzice dzieci w tym wieku często zadają sobie pytanie, czy właściwie wychowują swoje dziecko, czy nie są zbyt surowi, bądź spolegliwi. Często spotykają się z uwagami, że należy się wreszcie wziąć za wychowanie, ukrócić wybryki itp. To błędna droga. Złe decyzje wychowawcze z okresu wczesnego dzieciństwa kładą się cieniem na całe życie dziecka. W wieku wczesnoszkolnym dziecko nie zabiega już w tak dużym stopniu o akceptację i miłość rodziców, nie ma już ochoty na wspólne zabawy, mama i tata przestają być całym światem. Coraz bardziej liczy się zdanie kolegów i koleżanek. Szansa na efektywne wychowanie już została stracona. W okresie wczesnego dzieciństwa od roku do ponad dwóch lat warto mieć po prostu wesołe dziecko. Malucha, który z radością zaczyna kolejny dzień, jest otwarty na świat i nowe wrażenia, rozumie wymagania rodziców, ufa im, będzie łatwiej wychowywać w kolejnych latach.

Zdjęcie: Prawa do publikacji wizerunku podpisane z Shutterstock Inc.

Jeżeli podoba Ci się ten artykuł, polub go proszę lub udostępnij go Twoim znajomym. Dziękujemy! :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *