Zamiana noworodków w szpitalu – czy jest to możliwe?

Wyobraź sobie taką sytuację: pewnego dnia dowiadujesz się, że Twoi rodzice w rzeczywistości nie są Twoimi biologicznymi rodzicami, a brat lub siostra wcale nie jest z Tobą spokrewniony. Brzmi jak historia z koszmaru? Zapewne… Można przypuszczać, że w przeszłości, zwłaszcza w okresach wyżu demograficznego, takie sytuacje miały miejsce dość często. Niestety obecnie również się zdarzają.

Historia rozdzielonych bliźniaczek

Chyba każdy z nas kojarzy historię Kasi i Edyty – bliźniaczek rozdzielonych w 1984 roku w jednym z warszawskich szpitali. W wyniku fatalnej pomyłki personelu szpitala rodzice sióstr zabrali do domu obcą dziewczynkę. W efekcie Kasia wychowywała się ze swoimi biologicznymi rodzicami – państwem Ofmańskich – oraz Niną, dziewczynką, którą uważała za siostrę, a która w rzeczywistości nie była z nią spokrewniona. Jej bliźniaczka – Edyta – trafiła natomiast do domu rodziców Niny – państwa Wierzbickich. Prawda wyszła na jaw zupełnie przypadkiem. Jedna z bliźniaczek myślała, że ma sobowtóra, ponieważ ludzie bez przerwy mylili ją z inną dziewczyną. Ich wspólni znajomi postanowili zorganizować spotkanie obu dziewczyn. Kiedy wieku 18 lat siostry zobaczyły się po raz pierwszy, przeżyły szok – były niemal identyczne… Wszelkie wątpliwości zostały rozwiane w 2000 roku, po przeprowadzeniu badań genetycznych… Na tym jednak nie koniec przykładów zamiany noworodków w szpitalu.
Leon Svanson i David Tait Jr, dwaj sąsiedzi i jednocześnie najlepsi przyjaciele, dopiero po 41 latach dowiedzieli się, że zostali podmienieni w szpitalu, co potwierdziły wyniki badań DNA. Do fatalnej w skutkach pomyłki doszło w 1975 roku w jednym z kanadyjskich szpitali. Na skutek niedopatrzenia ze strony personelu medycznego Svanson trafił do rodziny Tait’a, a Tait do rodziny Svansona. Zarówno jeden, jak i drugi chłopiec widział, że jest bardziej podobny do rodziców sąsiada niż do swoich. W pewnym momencie obaj zaczęli zastanawiać się nad własnym pochodzeniem. Wreszcie, gdy dowiedzieli się, że w szpitalu, w którym przyszli na świat, doszło do podmiany noworodków, zdecydowali się na badania DNA. Ich przypuszczenia potwierdziły się – nie byli spokrewnieni ze swoimi rodzicami, trafili do niewłaściwych rodzin.

Badania DNA – jedyny pewny sposób na zweryfikowanie rodzinnych więzi…

W obu powyższych przykładach wynik badania genetycznego jednoznacznie wykluczył pokrewieństwo między badanymi osobami. Można przypuszczać, że w obecnych czasach, dzięki istniejącym procedurom szpitalnym, do podmiany noworodków nie dochodzi już tak często jak kiedyś. Niemniej jednak od czasu do czasu tego typu zdarzenia na pewno mają miejsce. Gdy pojawiają się wątpliwości co do pokrewieństwa z danym członkiem rodziny, najlepiej sięgnąć właśnie po badanie DNA, które jednoznacznie odpowie na pytanie, czy konkretne osoby są ze sobą biologicznie spokrewnione. W teście DNA porównuje się ustalony wcześniej na podstawie dostarczonych próbek profil genetyczny. Jest on unikalnym zestawem konkretnych odcinków DNA, które dziecko dziedziczy po rodzicach – w połowie po matce, a w połowie po ojcu. Materiał DNA badanych osób izoluje się z różnych przedmiotów, np. maszynki do golenia, szczoteczki do zębów, niedopałka papierosa, szklanki, kilku sztuk włosów wyrwanych z cebulkami czy wymazu pobranego z wewnętrznej strony policzka.

Autor: www.badaniaprenatalne.pl
Zdjęcie: © Pavel Ilyukhin/123rf.com

Jeżeli podoba Ci się ten artykuł, polub go proszę lub udostępnij go Twoim znajomym. Dziękujemy! :)