Co tak naprawdę czuje kobieta w czasie porodu?

Kalendarz ciąży (4)
Rozmnażanie się to naturalna sprawa każdego żyjącego gatunku, bez której by nie przetrwał. Zapłodnienie, ciąża, a następnie poród i wreszcie nowe życie pojawia się na świecie. Ten cykl towarzyszy ludzkości od zarania dziejów. To jednak kobiety obarczone zostały przez naturę całym ciężarem i bólem związanym z powoływaniem nowego życia. Wśród pań, które niedawno rodziły przeprowadzona zostało badanie ankietowe na temat ich subiektywnych odczuć dotyczących tego właśnie wydarzenia. W tym artykule postanowiliśmy przedstawić te mniej popularne i rzadko prezentowane opinie dotyczące porodu. Bardziej wrażliwych czytelników ostrzegamy – przytaczane fragmenty wypowiedzi są pełne emocji, czasem szokujące, a nawet przerażająco szczere.

Narodziny dziecka to nie lada przeprawa i ból towarzyszący kobiecie. Nie jest w stanie zrozumieć tego co się dzieje z Twoim ciałem nikt, kto przez to nie przeszedł – zgodnie twierdzą wszystkie panie po porodzie. Badania poprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu w Michigan w Stanach Zjednoczonych mające na celu próbę oszacowania odczuć towarzyszących narodzinom dziecka stwierdzili, iż rodząca doświadcza podobnych obrażeń co maratończyk. Ponad dwadzieścia pięć procent pań biorących udział w badaniu doznało załamań wywołanych stresem związanych z porodem, a ponad czterdzieści procent z nich miało uszkodzone mięśnie.

Ból nie do wytrzymania

Monika jest jedną z kobiet biorących udział w ankiecie. Po narodzinach dziecka przedstawiła następująco swoje odczucia i towarzyszące porodowi emocje. „To było najgorsze, co do tej pory przeżyłam. Akcja porodowa rozpoczęła się na kilkanaście godzin przed faktycznym porodem. Z początku dało się wytrzymać, ale gdy skurcze się nasilały, było coraz gorzej. Miałam wrażenie, że ktoś włożył mi do brzucha, przedzierając się przez pochwę, rozpalone do czerwoności wielkie cęgi i skręcał nimi moje wnętrzności. Z godziny na godzinę było jeszcze gorzej. Gdy dziecko przeciskało się na świat miałam poczucie, że mnie rozerwie na pół. Byłam pewna, iż nigdy już nie będę w stanie normalnie chodzić.” Poniżej prezentujemy inne, równie mocne wypowiedzi.

Wciąż czuję się źle

„To nie jest normalne. Gdybym wiedziała jak to wszystko faktycznie wygląda, nigdy bym się nie zdecydowała na dziecko. Czułam się jak góra, przez którą przewierca się wielka maszyna górnicza, która z małego tuneliku z hukiem i na siłę przedzierała się pozostawiając ogromy otwór, niszcząc przy tym wszytko na swojej drodze. Minęło już kilka tygodni od tego czasu, a ja wcale nie czuje się lepiej.”

Jednym słowem koszmar

„Koszmar, bo inaczej nie da się tego nazwać. Poród mogę porównać z patroszeniem na żywca. Mnóstwo bólu i cierpienia. Lekarz sięgnął między moje nogi, szarpiąc i rozrywając mnie na kawałki. Trwało to bardzo długo. Ginekolog wyciągnął krwawą, krzyczącą, i na dodatek ruszającą się istotę z mojego skatowanego ciała. Broczyłam jak zarzynany prosiak, tracąc momentami świadomość z powodu odczuwanego bólu.”

Wstydliwe wpadki 

„Trochę wstydzę się o tym mówić. Nigdy nie opowiem nikomu z moich bliskich, o tym jak naprawdę się czułam, kiedy rodziłam mojego synka. Najpierw nadeszły skurcze, które przypominały mi najbardziej gigantyczny napad skrętu jelit, jaki się odczuwa przy biegunce. Sam poród przyrównać mogę do robienia ogromnej kupy, po kilkutygodniowym zaparciu przy towarzyszących temu krwawiących hemoroidach wielkości pięści.”

Wiele kobiet zgadzało się z opinią, iż było to jedno z najbardziej koszmarnych i bolesnych doświadczeń, jakie udało im się przeżyć. Znakomita większość z nich przyznaje również, iż zgodziła by się na dosłownie wszystko, byle tylko zmniejszyć odczuwany ból, towarzyszący porodowi.

Zdjęcie: Prawa do publikacji wizerunku podpisane z Shutterstock Inc.

Jeżeli podoba Ci się ten artykuł, polub go proszę lub udostępnij go Twoim znajomym. Dziękujemy! :)

Jedno przemyślenie nt. „Co tak naprawdę czuje kobieta w czasie porodu?

  1. Bez przesady. Tez mialam dwunastogodzinna akcje porodowa, tez mam hemoroidy po porodzie, przeszłam masaz szyjki macicy, doskwiera mi wnm, ale NIGDY nie powiem ze gdybym wiedziala to nie zdecydowałabym sie na dziecko. Moj syn pomimo trudnego przezycia porodu to najwspanialsze co mnie w zyciu spotkalo i wiedzac to co wiem dzis i znajac konsekwencje i tak chcialabym go mieć przy sobie. Nie demonizujcie pieknego aktu narodzin, bo bol choc ogromny to da sie wytrzymac a nagroda jest niesamowicie wysoka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *