Dziennik ciąży okiem taty – 1. miesiąc

Rodzina_zostaniesz tatą
Nigdy w życiu nie pisałem pamiętnika. Nie przyszłoby mi to nawet do głowy. Padłem jednak ofiarą męskiego ego i wpakowałem się w tę historię na własne życzenie. Przegrałem zakład z moją Panią. Nie będę się rozwodził w tym miejscu na czym on polegał, bo w zasadzie jest nieistotne. Ważne natomiast jest to, że przegrałem i dlatego teraz muszę pisać ten pamiętnik. Chociaż, kto wie może mi się to jednak spodoba?

Czy to najlepszy moment?

Długo rozmawialiśmy o dziecku. Oboje uznaliśmy, że decyzja o dziecku jest jedną z tych najpoważniejszych jakie w życiu podejmujemy. Wiem, że u niej dużą rolę odgrywają w tym względzie hormony i instynkt macierzyński. Facet patrzy na te sprawy nieco inaczej. Z jednej strony na chłodno kalkuluje, czy pod kontem finansów podołają takiemu wyzwaniu jakim jest bycie rodzicem, ale z drugiej w większości przypadków sam jest jak nastolatek, który woli się bawić niż być odpowiedzialny. Facet zdaje sobie sprawę z tego, że w momencie w którym pojawi się w dziecko, a on sam zostanie ojcem będzie musiał sam dorosnąć i stać się odpowiedzialnym. Niełatwo mu będzie zrezygnować z zabaw. W pewnym momencie trzeba, a może przede wszystkim dorosnąć.

Przygotowanie do ciąży

Dużo czytałem o ciąży. Wprawdzie nie ja będę przez nią przechodził, ale będę towarzyszył najbliższej mi osobie w tym czasie. Muszę zatem wiedzieć czego się spodziewać, aby być wstanie pomóc przyszłej mamie i doradzić. Niby się dużo wie na ten temat, bo częściej lub rzadziej spotykamy kobiety w ciąży wśród rodziny i znajomych. Ku mojemu zaskoczeniu, gdy zacząłem zapoznawać się z tym tematem zdałem sobie sprawę, że wiem naprawdę niewiele. Po zaznajomieniu się z literaturą, zaczęliśmy wdrażać nowo zdobytą wiedzę          w życie. W ramach przygotowań do ciąży przestałem palić, aby przyszłej mamie było łatwiej wytrwać w takim samym postanowieniu. Oprócz swoich regularnych treningów zacząłem chodzić też na basen, aby mojej partnerce było raźniej i żeby wiedziała, że ma we mnie wsparcie w każdej sytuacji. Na szczęście ja nie musiałem mocno zmieniać diety. W domu jadaliśmy razem, kierując się przy przygotowywaniu posiłków, tym co będzie najlepsze dla przyszłej mamy. Zdarzało mi się jednak nieraz wyskoczyć z kumplami na przysłowiowego kebaba. Muszę jednak przyznać, że sam dość szybo zauważyłem poprawę samopoczucia z powodu zmiany diety. Ograniczyłem spożywanie alkoholu. Nigdy nie piłem dużo, ale na ten czas postanowiłem nie wychodzić z kumplami na piwo, gdyż nie tylko dobra kondycja matki jest ważna na tym pierwszym etapie. Jakość materiału genetycznego przekazywana przez ojca jest równie ważna jak i matki. Dlatego regularne uprawianie sportu, zbilansowana dieta i unikanie używek takich jak alkohol, czy nikotyna są bardzo ważne ze strony obojga rodziców.

Początek

Zdecydowaliśmy się na dziecko, ale bez paranoi. Nie zamierzaliśmy za każdym razem sprawdzać, czy się udało i dążyć do celu za wszelką cenę. Uznaliśmy razem, że mamy czas   i nie będziemy wywierać na siebie zbędnej presji. Oboje pracowaliśmy, więc każdemu z nas zdarzały się dni, gdy byliśmy zmęczeni. Niestety każdy też czasami choruje. Dlatego też, gdy moja partnerka zaczęła narzekać, że jest zmęczona i niespecjalnie dobrze się czuje nie skojarzyliśmy tego z możliwymi objawami ciąży. Założyliśmy, iż jest to wynik przepracowania, może jakiejś infekcji. Gdy zaczęły się bóle brzucha i inne dolegliwości powiązaliśmy je z cyklem miesięcznym, gdyż objawy były podobne. Założyliśmy, że jeżeli pojawiły się w czasie zbliżonym do cyklu miesięcznego związane z tym dolegliwości, to będzie trzeba spróbować kolejnym razem. Nawet nie przyszło mi do głowy, żeby skorzystać  z prostego w użyciu testu ciążowego, który kupiłem wcześniej w aptece. Nie zostałem wtajemniczony w szczegóły, jakie różnice pojawiły się tym razem w menstruacji. Założyłem, że zgodnie z naszymi planami postaramy się o ciążę w kolejnym okresie owulacyjnym. Tego samego dnia wieczorem moja Pani podeszła do mnie z tajemniczym wyrazem twarzy i nic nie mówiąc pokazała mi wynik testu ciążowego. Spojrzałem na niego i niewiele rozumiejąc sięgnąłem po instrukcję. Chwilę potem już wszystko zrozumiałem. Będę tatą!?!

Zdjęcie: Prawa do publikacji wizerunku podpisane z Shutterstock Inc.

Jeżeli podoba Ci się ten artykuł, polub go proszę lub udostępnij go Twoim znajomym. Dziękujemy! :)

2 przemyślenia nt. „Dziennik ciąży okiem taty – 1. miesiąc

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *