Czy znieczulenie do porodu jest płatne?

fazy porodu (2)
Nieodłącznym uczuciem, z którym musi się zmagać każda kobieta podczas porodu jest ból. Przez całe stulecia, na całym świecie towarzyszył on kobietom podczas rodzenia. Współcześnie, wraz z rozwojem nauk medycznych, kobiety mogą tego bólu uniknąć. Matka nie musi cierpieć narodzin dziecka. Istnieją bezpieczne procedury podawania leków przeciwbólowych kobiecie w czasie porodu. Dzięki temu rodząca może w spokoju, bez dodatkowego stresu i obciążenia jakim jest ból, skupić się na zadaniu powicia dziecka.

Rys historyczny

Pierwszy udokumentowany przypadek zastosowania znieczulenia podczas porodu miał miejsce w Anglii. Dokonał tego dr John Snow w 1853 roku, podając rodzącej królowej angielskiej Wiktorii chloroform jako środek znieczulający. Dziecko urodziło się zdrowe, a świeżo upieczona mama wypowiedziała pamiętne słowa „To my rodzimy i to my żądamy chloroformu”.

Bezpłatne znieczulenie

Aktualnie poród jest zakwalifikowany do świadczeń gwarantowanych. Oznacza to, iż wszystkie zabiegi z tym związane są bezpłatne. Od 1 lipca 2015 roku NFZ płaci za znieczulenie zewnątrzoponowe porodu naturalnego. Inaczej mówiąc znieczulenie podczas porodu jest całkowicie bezpłatne i przysługuje każdej pacjentce. Może je dostać każda rodząca, która o to poprosi.

Nie można zapominać, że o podaniu znieczulenia decyduje lekarz. Odmowa zastosowania znieczulenia powinna być podyktowana względami medycznymi jeśli podanie środka znieczulającego może stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia matki lub dziecka.

Znieczulenie zewnątrzoponowe

Najbezpieczniejszym i najczęściej stosowanym jest znieczulenie zewnątrzoponowe. Zabieg ten wykonuje lekarz anestezjolog. Znieczula skórę w miejscu wkłucia, a następnie wprowadza igłę w okolicę lędźwiową pleców pacjentki do przestrzeni zewnątrzoponowej między dwoma wyrostkami kolczastymi: drugim, trzecim, lub czwartym kręgiem lędźwiowym. Igłę wykorzystuje się do wprowadzenia cewnika, przez który będzie podawany lek podczas trwania porodu. Lek działa bardzo szybko po podaniu, bo już po 10 – 15 minutach. Znieczulenie można podać nawet, gdy rozpoczęła się akcja porodowa i rozwarcie pochwy wynosi 3 – 4 cm, a nawet w przypadku, gdy jest 10 cm rozwarcia. Jednak warunkiem podania znieczulenia w takim momencie akcji porodowej jest ułożenie dziecka w drogach rodnych kobiety. Jeżeli główka ułożyła się już w kanale rodnym nie można podać znieczulenia.

Problemy z personelem

Mimo iż znieczulenie przy porodzie przysługuje każdej pacjentce i jest refundowane przez NFZ nie zawsze zostanie podane. Nie wynika to ze złej woli lekarza przyjmującego poród. Wymogiem jest, aby znieczulenie podał lekarz anestezjolog. Kłopot w tym, iż jest to obecnie najbardziej deficytowa specjalizacja lekarska. Anestezjologów brakuje, bo wielu z nich wyjechała za granicę w poszukiwaniu lepiej płatnej pracy. Stąd wiele jednostek służby zdrowia nie zatrudnia lekarzy tej specjalizacji.

Nielegalna opłata za znieczulenie

Jeśli szpital pobrał opłatę, powinien ją oddać. Żądanie zwrotu pieniędzy należy sformułować na piśmie i skierować do dyrektora placówki dołączając kopię dowodu wpłaty. Szpital ma prawo jedynie pobierać od kobiet przebywających w oddziałach położniczych opłaty związane z kosztami dodatkowej opieki pielęgnacyjnej. Znieczulenie porodu jest finansowane ze środków Narodowego Funduszu Zdrowia więc pobieranie od pacjentek dodatkowej opłaty jest niezgodne z prawem – taki jest oficjalny komunikat Ministerstwa Zdrowia z 26 grudnia 2010 roku.

Warto wiedzieć, że Rzecznik Praw Pacjenta może postawić zarzut łamania zbiorowych praw pacjenta placówkom, które nadal będą pobierać opłatę za znieczulenie przy porodzie. Może też nałożyć na nie karę finansową, sięgającą nawet do pół miliona złotych.
Podsumowując znieczulenie do porodu jest bezpłatne – gwarantuje to NFZ. Nim jednak zdecydujesz się na wybór placówki służby zdrowia, w której chcesz rodzić upewnij się, że zatrudniony jest w niej lekarz anestezjolog. Brak lekarza tej specjalizacji uniemożliwi podanie Ci znieczulenia podczas porodu.

Zdjęcie: Prawa do publikacji wizerunku podpisane z Shutterstock Inc.

Jeżeli podoba Ci się ten artykuł, polub go proszę lub udostępnij go Twoim znajomym. Dziękujemy! :)

3 przemyślenia nt. „Czy znieczulenie do porodu jest płatne?

  1. W jakim kraju my żyjemy, że będąc w szpitalu nie można liczyć na odpowiednią opiekę. Jest XXI wiek, naprawdę czasy kiedy trzeba było rodzić w bólach powinniśmy mieć za sobą.

  2. Nie rozumiem w ogóle tej dyskusji. U dentysty nikt nie robi wyrzutów, że plomba to tylko chwilowy ból i znieczulenie ma się na życzenie. Przy porodzie nie dość że często wymagana jest opłata, to jeszcze kwestionuje się jego zasadność.

  3. Tyle teoria, a u mnie w szpitalu był oficjalny cennik. Kto chciał to płacił, ale trzeba też przyznać, że nie żałowano znieczulenia rodzącym, które go potrzebowały. ja wolałam zapłacić i wiedzieć, że nie muszę cierpieć z bólu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *