Dziennik ciąży okiem mamy – 3. miesiąc

Dużo się dzieje teraz w moim życiu, a z każdym dniem coraz bardziej się cieszę, że już za kilka miesięcy będę mamą. Brzuszek powoli zaczyna się powiększać, ale nie na tyle, aby było wdać, że jestem w ciąży. Widzę u siebie coraz więcej zmian. Za każdym razem, gdy jestem na zakupach przyłapuję się na tym, że oglądam ciuszki dla niemowląt, zabawki. Cale popołudnia spędzam na przeglądaniu w Internecie różnych modeli i wzorów wózków dziecięcych, łóżeczek i tym podobnych „rekwizytów”, które już zamierzam powoli zacząć kupować. Chcę to robić na spokojnie, na raty, żeby każdy zakup był dobrze przemyślany. Taki sposób zaopatrywania się, we wszystko co będzie potrzebne dziecku po urodzeniu nie obciąży nadto omowego budżetu. Po prosto co miesiąc kupię kilka rzeczy i tym samym domowy budżet niespecjalnie to odczuje. Ponadto, gdy już będę w zaawansowanej ciąży może być mi ciężko wędrować między półkami i sklepami w poszukiwaniu niezbędnych rzeczy dla malucha, a zrzucanie tego wszystkiego na przyszłego tatę byłoby nie fair. Nie zaniedbuje aktywności fizycznej. Trzymam się wybranego wcześniej zestawu ćwiczeń i pilnuję, aby je systematycznie wykonywać.

Ciało zaczyna mi się pokrywać coraz bardziej widoczną pajęczynką żył i naczynek krwionośnych. Spowodowane jest to koniecznością dostarczenia dziecku coraz większej ilości wartości odżywczych i tlenu, które są transportowane przez krew. Wybieram się też na kolejną wizytę do lekarza ginekologa, który prowadzi moją ciążę, aby upewnić się, że wszystko jest w porządku.

Kontrola u ginekologa

Lekarz potwierdził nasze obliczenia. Jestem w 10 tygodniu ciąży i wszystko przebiega prawidłowo. Zarodek stał się już płodem i przypomina z wyglądu maleńkiego człowieka. Większość narządów płodu jest już wykształcona i staje się on wrażliwy na działanie czynników zewnętrznych. Brzuszek robi mi się coraz większy przez to, że rozluźniają się mięśnie gładkie przewodu pokarmowego – jest to skutek działania progesteronu. Zwalnia także metabolizm, dzięki czemu organizm może zaabsorbować więcej substancji odżywczych, których potrzebuje płód. Doktor powiedział, że niedługo powinny ustąpić objawy wczesnej ciąży. Bardzo mnie ucieszyła wiadomość, że jest duża szansa, aby skończyły się wreszcie mdłości, wymioty oraz wahania nastrojów, bo przyznam szczerze, że nawet mnie one denerwują. Płód jest w tym czasie nadal maleńki, bo mierzy zaledwie    50-60 mm i waży około 8 gramów.

Bardzo pilnuję, aby się zdrowo i (co szalenie ważne) regularnie odżywiać. Niesystematyczne jedzenie może doprowadzić do spadków poziomu cukru, obniżenia ciśnienia krwi, co w efekcie może powodować bóle głowy.

Pierwsze badanie USG

Na przełomie jedenastego i dwunastego tygodnia podczas kolejnej wizyty kontrolnej             u lekarza prowadzącego oprócz zlecenia wykonania badań morfologii krwi z rozmazem wykonane zostaje pierwsze badanie USG płodu. Niesamowite wrażenie móc po raz pierwszy zobaczyć swoje dziecko. Wprawdzie obraz jest mało wyraźny i gdyby nie objaśnienia lekarza niewiele by udało mi się z tego zrozumieć  wypatrzeć. Niemniej jednak to wspaniała wiadomość usłyszeć, że ciąża przebiega prawidłowo, a dziecko w moim brzuchu się rozwija bez powikłań.

W dwunastym tygodniu na palcach dziecka zaczynają rosnąć płytki paznokci i powstają cebulki włosowe. Zwiększa się ilość płynu owodniowego, a dziecko coraz swobodniej się porusza  reaguje na bodźce zewnętrzne. Na przykład silny dotyk odwzajemnia gwałtownym ruchem swojego ciała.

Kończy się pierwszy trymestr ciąży. Bardzo się z tego cieszę, gdyż z dnia na dzień coraz bardziej czuję się lepiej. Wahania nastrojów i mdłości przytrafiają mi się coraz rzadziej, co wywołuje u mnie radość i napawa nadzieją na spokojniejszy czas.

 

Jeżeli podoba Ci się ten artykuł, polub go proszę lub udostępnij go Twoim znajomym. Dziękujemy! :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *