Lęk separacyjny

Noworodek-pytania-rozwoj-histeria-bez-mamy-282423911Minęło ponad pół roku, kiedy w waszym życiu pojawiło się dziecko. Wasz maluch jest towarzyski otwarty, wesoły. W domu chętnie raczkuje, bierze wszystko w rączki i nagle któregoś dnia wybucha płaczem, kiedy traci z oczu mamę, robi podkówkę na widok obcych, nie chce pójść na rączki do cioci, czy babci.
Taki czas lęku przed rozstaniem w mamą pojawia się w życiu dziecka około 8 miesiąca i może trwać kilka tygodni. Może też wystąpić wcześniej lub nieco później. Również długość trwania lęków jest sprawą indywidualną i może wyglądać różnie u każdego dziecka.
Jest to uzależnione od charakteru malucha i tego, w jaki sposób przebiega opieka na nim na co dzień. Z reguły maluszki przyzwyczajone od najmłodszych lat do tego, że zostaje z babcią, ciocią, nianią, czy tatą, łatwiej znoszą fakt, że mama odchodzi na chwilę, czy jakiś dłuższy czas.
Skąd bierze się lęk separacyjny?
Lęki pojawiają się w czasie, kiedy dziecko intensywnie się rozwija, bada otaczający świat, ma wokół siebie dużą ilość bodźców, które bardzo je interesują. Większość z nich jest jednak dla niego nowa, budzi zarówno ciekawość jak i lęk. Dziecko balansuje więc między potrzebą wyjścia z bezpiecznego otoczenia a chęcią pozostania w nim, co daje mu poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa.
Maluch jest też coraz mądrzejszy, więcej rozumie i zapamiętuje. Potrafi rozróżniać twarze. Widok nowej osoby może wydawać mu się niepokojący i wywoływać w nim strach.
Dziecko choć najbardziej lubi być z mamą, stopniowo uczy się, że również atrakcyjna jest zabawa z tatą, babcią. Że dziadek i ciocie mogą również się nim zajmować i jest to bardzo przyjemny czas. Trudno mu jednak zrozumieć, że mama, nawet kiedy znika z oczu, nie odchodzi na zawsze. Dopiero w miarę upływu czasu uczy się, że mama wraca i nie trzeba się bać.
Okres 8-12 miesięcy (bo lęk separacyjny może utrzymywać się krócej lub dłużej) nie jest łatwy dla dziecka. Jeśli to możliwe warto stopniowo oswajać malucha z obecnością innych osób, najpierw towarzysząc niani, czy babci w opiece nad malcem przez pewien czas, tak by dziecko mogło się z nimi oswoić i nabrać zaufania. W nowym środowisku, jeśli dziecko jest zalęknione, nie trzeba go jednak zmuszać do kontaktu z innymi, pozwalać dotykać obcym osobom, czy usilnie zachęcać do zabawy.
Jeśli jednak konieczne jest pozostawienie malucha bez możliwości wspólnej adaptacji, potrzeba rozsądnej miłości i spokoju. Niepokój mamy udziela się dziecku, potęgując jego lęki. Faza silnego przywiązania minie, ale może być również trudna dla mamy, kiedy problemem staje się wyjście do kuchni, czy łazienki.

Zdjęcie: Prawa do wykorzystania wizerunku podpisane z Shutterstock.